ŚWIT NAD MIASTEM…
W języku symboliki biblijnej miasto oznacza wszechświat: całą kosmiczną kreację.

Nie wierzysz?

Weźmy choćby taką Niniwę, przez którą wędrował dzielny Jonasz, wzywając jej mieszkańców do nawrócenia. „Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi”. (Jon 3,3). Inne tłumaczenia precyzują– „na trzy dni drogi pieszej”. A w hebrajskim dosłownie mamy: „miasto wielkie dla Boga” – jest to zwrot oznaczający stopień najwyższy przymiotnika. Zwróćmy uwagę: stopień najwyższy przymiotnika – czyli można by rozumieć: miasto największe.

„…Na trzy dni drogi pieszej”. Ile to będzie? Przyjmijmy dla jednego dnia –20 kilometrów. To 4 – 5 godzin niespiesznego marszu. Zatem trzy dni – to 60 kilometrów. Ale, ale – czy tak rozległe miasta istniały w zamierzchłej starożytności?

Archeolodzy odkopali ruiny starożytnej Niniwy. Obwód murów tego miasta wynosi 12 kilometrów. Zakładając, że było ono zbudowane na planie koła, otrzymujemy średnicę około 4 kilometrów – czyli tak na jedną godzinę marszu… (Chyba, że Jonasz wstępował do każdego domostwa na herbatkę, to w takim razie mógł tak iść przez miasto nawet rok. Ale tekst nie mówi, że Jonasz szedł trzy dni – ale że miasto było wielkie na trzy dni drogi…) Tak więc – albo opowiada nam się tutaj jakąś bajeczkę – albo Biblia mówi do nas językiem symboli i metafor, językiem, którego nie rozumiemy.

Trzy dni – to symbolicznie określony czas naszej wędrówki w tym materialnym świecie, z dala od duchowej Światłości… (Inną liczbą, która symbolicznie wyraża czas naszego pobytu w sferze materii, jest 40).

Albo weźmy inne sławne biblijne miasto, to, które ujrzał Jan: „…I ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego (…) I zmierzył Miasto trzciną poprzez dwanaście tysięcy stadiów: długość, szerokość i wysokość jego są równe. (…) I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek. (Ap 22,10–23).

  I cóż to za miasto, którego długość, szerokość i wysokość są równe?

Jeśli zbawienie polega na tym, że świadomość człowieka jednoczy się ze świadomością Boga, to owym miastem jest świat – ale widziany już nie na sposób ludzki – ale na sposób Boży (por. Mt 16,23) –poprzez obejmującą wszystko Kosmiczną Świadomość… Dzisiaj naukowcy nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jaki kształt ma Wszechświat; ale z punktu widzenia Świadomości, w której jest on zawarty, nie ma to znaczenia: we wszystkich kierunkach jest on taki sam; i wszędzie jest blisko… I nie ma w nim ciemności…

Biblia mówi nam o wyższej rzeczywistości, rzeczywistości, której naszym doczesnym umysłem nie jesteśmy w stanie ogarnąć (czy możesz np. wyobrazić sobie przestrzeń dwunastowymiarową?). Używa w tym celu języka symboli, metafor, alegorii. Tak przecież nauczał także Jezus – przez przypowieści i podobieństwa.

Dopóki tego biblijnego kodu nie zrozumiemy – nie dotrzemy do sedna przekazu tej świętej księgi. Choćbyśmy ją z dziesięć razy całą przeczytali łącznie z wszystkimi komentarzami uczonych biblistów…

Czy nad miastem naszego świata wstaje już świt?